09 décembre 2008
Bah quoi???? J'aide maman a préparer le diner. De temps en temps j'aide aussi a faire la vaisselle, ou mettre le linge dans lave-linge. Mais pour ranger ma chambre c'est tout autres histoire.......
No co ????? Przecież to normalne, ze pomagam mamusi w robieniu kolacji! Często jej pomagam, na przykład w robieniu prania, albo myje z nią naczynia, albo podlewam kwiatki. Za to w posprzątaniu mojego pokoju, to już inna historia.....
Me revoilà!! Pardon, je ne passe pas souvent par ici.... La sur la photo, c'est moi complètement crevé, car je me suis bien amusé à la crèche. Bah oui, je suis pas habituée a me réveiller à 7h du matin. Mais j'aime bien la crèche car je découvre pleins de super d'activités comme chanter, dessiner, jouer cache-cache.
Kuku, już jestem z powrotem!!! Wiem, ze nie zaglądam do bloga za często, no ale nie martwcie się , myślę o was bez przerwy. Tutaj na zdjęciu to Ja Alicja kompletnie zmęczona po dniu w żłobku. Byłam tylko na 3 godzinki, ale musiałam wstać o 7h rano do czego nie jestem przyzwyczajona. Za to bardzo lubię chodzić do żłobka, i gdy tylko mamusia wkłada mi mój tornister, już skocze z radości, bo wiem gdzie jedziemy. Poznaje tez pełno nowych zabaw w żłobku, takie jak, wyklejanki, kolorowanki, śpiewamy tez różne piosenki i bawimy się w chowanego.
